Chciałbym być twoim Instagramem

A gdybyś mnie wtedy nie zechciała
zleciłbym wyklejenie siebie
na każdym billboardzie w mieście.

Wykupiłbym wszystkie miejsca
na mostach latarniach i murach
i wręczał ci się jako ulotkę
szeleszczącą głucho w kieszeni.

Mógłbym być twoją
kilkusekundową relacją
zapętlaną codziennie
przez całą dobę.

A gdyby i tego było mało
kazałbym się puszczać
na wszystkich falach
płynących do twoich uszu.

Byłbym tak długo twoim wirusem
dopóki byś mnie nie zaktualizowała
i dotykała swoimi palcami
jak to masz w zwyczaju-

siedząc pustymi wieczorami

z pustym wzrokiem

utkwionym w puste odwzorowanie miejsca

w którym tak szybko można się spalić
bez odpowiedniego filtra.