Do pustego tłumu

To był mały człowiek,
który kochał wielką miłością.

W jego sercu o wielkości kawalerki
przewalały się wspomnienia i pamiątki,
których nadmiar rozszarpywał
i tak już mocno rozdrapane ściany.

Stawał wtedy w oknie
i wykrzykiwał do pustego tłumu
wszystkie swoje żale i rozpacze –

jak uniesiony melodią dyrygent
wyrzucający w ekstazie polecenia
do grającej głucho orkiestry.

To był mały człowiek,
który swoją wrażliwością
był w stanie poruszyć każdy kamień.

A gdyby z tych kamieni ułożyć wieżę
to kto wie czy nie dosięgnęłaby
istoty miłości.

Lecz pustemu tłumowi
istota miłości do niczego niepotrzebna.

Tak samo jak wiersze pisane nocą
palone o świcie wraz z papierosem
i gasnące pod cieniem
wschodzącego słońca.

To był mały człowiek,
który kochał wielką miłością.

Niestety już nie znajdziecie go nigdy
pod tym samym numerem.

1 thought on “Do pustego tłumu

Możliwość komentowania jest wyłączona.