Nieznane

Lubię pisać szczególnie wtedy, gdy słowa same się układają pod palce, jakby były niesione jakąś niewidzialną nicią zdarzeń.

Do napisania tego wiersza wystarczyło zdjęcie. Nie pamiętam obecnie gdzie je widziałem, wiem, że była na nim para, kobieta siedziała na krawędzi stołu, a mężczyzna stał przed nią, spoglądając jej głęboko w oczy. Na ten romantyczny obraz składała się jeszcze doskonała gra świateł, gdzie promienie słoneczne padały na zakochanych, kontrastując z ciemnym wnętrzem pokoju.

Reszta jest już tylko moim dopowiedzeniem. Nie mogę jednak sobie przypisać najważniejszego – sensualności jaka biła z tego zdjęcia.

Related posts